Nie powiem kocham
dotknę
może nawet nie zauważysz
może nawet nie dotknę
prędzej czy później
pewnie już wiesz
dlatego tak przewrotnie
zaglądasz mi w oczy
a potem na zegarek
zrób coś dla mnie
nie wracaj
do domu którego właściwie nie masz
zrób coś dla mnie
po prostu
zostań
co prawda miałem być na białym rumaku
ale bydlę zapodziało się przy wodopoju
(tzn. bydlę jest tu a wierzchowiec został)
proponuję też dom z kominkiem ogród
i ponad dwadzieścia tysięcy
wspólnych wschodów słońca
Za siedmioma górami, za siedmioma lasami, za siedmioma rzekami, za siedmioma morzami w domu złej macochy mieszkała dziewucha zajmująca się gotowaniem i sprzątaniem, którą nazywano Kopciuszkiem. Każdy zna tę bajkę i wie, że choć początek marny, to w końcu przyjdzie czas na happy end. Bo każda bajka kończy się dobrze. Na którejś stronie książki zjawi się dobra wróżka załatwia jej przepiękną balową suknię. Potem będzie bal, z którego wybiegnie przed północą i zgubi pantofelek. A potem będzie czekać na wymarzonego księcia z bajki i będą żyli razem długo i szczęśliwie. Ach! Ach!
Ale to nie te czasy. Jestem dużą, mądrą dziewczynką i w bajki nie wierzę. Współczesny Kopciuszek bierze sprawy w swoje ręce. Robi sobie operację plastyczną, wstrzykuje botoks, używa kremu Q10 na zmarszczki lub przechodzi metamorfozę w programie telewizyjnym. Zamiast balowej sukienki wybiera klasyczną małą czarną. Na imprezie baluje do bladego świtu, jeśli ma tylko na to ochotę. Ma własną firmę lub beznadziejną pracę, dlatego gdy zgubi bucik bierze magiczną kartę bankomatową w dłoń i kupuje nową parę, albo kilka nowych par. Bo butów nigdy dość! A księże z bajki? Podobno wyginęli dawno temu razem ze smokami i dinozaurami. Kopciuszek głupia nie jest, nie czeka na księcia z bajki. Bierze faceta z krwi i kości, ubiera go w garnitur i ciągnie do ołtarza, żeby zdążyć przed północą nim pryśnie czar. I żyją szczęśliwie. Och! Och! Niekoniecznie długo i niekoniecznie razem.
Jakie czasy, takie bajki. Romeo nie wdrapuje się na balkon Julii, tylko wjeżdża widną, albo wchodzi po schodach. Królewnę Śnieżkę budzi facet z karetki, a nie pocałunek księcia na białym koniu, bo książęta białe konie już dawno wymienili na konie mechaniczne. Czerwony Kapturek zgodnie z trendami na sezon jesień-zima 2008 stanie się Fioletowym Kapturkiem lub Czarnym, jeśli wybierze kolor przeciętnie bezpieczny. I nie boi się chodzić sama wieczorem przez las, bo pieniędzy nie ma, a... Takie czasy.
A kiedy przyjdzie także po mnie
Zegarmistrz światła purpurowy
By mi zabełtać błękit w głowie
To będę jasny i gotowy
Spłyną przeze mnie dni na przestrzał
Zgasną podłogi i powietrza
Na wszystko jeszcze raz popatrzę
I pójdę nie wiem gdzie - na zawsze
sobota, 20 marca 2010
Licznik odwiedzin: 8894
| « listopad » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | |||||
| 03 | 04 | 05 | 06 | 07 | 08 | 09 |
| 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 |
| 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 |
| 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 |

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: