Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Obciachu nie da się uniknąć

wtorek, 30 grudnia 2008 13:38


Niedziela minęłam mi w czekaniu na „Obciach", a dokładniej na spektakl teatru Godot o tym tytule. W mojej głowie grupa Natalii Cichy z racji scenicznych początków była zakodowana jako nowosolska, później dotarło do mnie że wszytko się zmienia i oczekuję na Obciach zielonogórski, a właściwie uzetowski. Mimo wszystko czekałam. Po pierwsze dlatego, że wypada. Po drugie z czystej ciekawości. Po trzecie dlatego, że nazwisko Kingi Dunin, według której tekstów napisano scenariusz, zapowiadało się obiecująco kontrowersyjnie.


Czekałam i doczekałam się. Doczekali się także inni, którzy według teatralnych zapowiedzi poukładali sobie niedzielne plany. Dobiegała godzina zero, gdy przybył posłaniec, niosąc złe wieści. - Spektakl odwołany! - oznajmił. - Odwołany? - zaskoczenie odbiło się na twarzach potencjalnych widzów. - Spektakl odwołany z powodu choroby aktorki - smsowo wyjaśniła reżyserka. Potencjalna widownia rozeszła się w milczeniu do swoich spraw, codzienności, przerwanego rytuału niedzielnego, przyspieszonych planów z „po spektaklu".

Chora aktorka, też mi powód do odwoływania czegokolwiek. Nie takie rzeczy się robiło. Chyba sam Edward Gramont nie doliczy się (a może doliczy) ile razy zastępował niezastąpionych aktorów, ściągając zastępstwo z przeszłości, przyszłości lub z sufitu. I udawało się. Nawet grupy z mniejszym doświadczeniem scenicznym radziły sobie z brakiem aktorki, udając, że nigdy jej tam nie było. Choroba, też mi coś! Powiedziecie to Ewelinie, która pomimo anginy ropnej w deszczu toczyła boje Gladiatorów. The show must go on! - jak mawiał wujaszek Freedie. Nie takie rzeczy się robiło w Teatrze.


Tym razem się nie udało. Trudno. Mogłabym się z tym pogodzić, mogłabym zrozumieć, gdyby nie... prawda. Prawda w oczy kole. Zaledwie cztery godziny później i zaledwie 26 kilometrów stąd stał się cud. Spektakl „o przemocy seksualnej, o naszej tożsamości narodowej, poprawności politycznej", jak informowały portale internetowe, w reżyserii Natalii Cichy zakończył IX Maraton Pisania Listów. Nie został odwołany z powodu choroby aktorki. Odbył się.


Jaaaaciee kręceee cud. Cudowny cud. Cuda się zdarzają. A jeśli nie? Jeśli nie cud, to co? To obciach! Obciach, czyli według wikisłownik: siara, wiocha, wstyd, kompromitacja. Powinnam być zadowolona. Dostałam czego chciałam. Miał być obciach i jest.

 

 

 


powiedzieli mi... (2) | teraz twoja kolej

Santa baby... ;-)

wtorek, 23 grudnia 2008 21:06

Hujawiak - Maria Peszek

sobota, 13 grudnia 2008 23:01

 

Poliż mnie, i'm polish,
albo jeśli wolisz,
możesz mnie posolić,
albo wymiętolić.

(...)

powiedzieli mi... (0) | teraz twoja kolej

Beautiful life czyli jeden dzień z życia poetki - Ewa Sonnenberg

piątek, 12 grudnia 2008 19:40

6:00-7:00 - jestem okrutna
7:00-8:00 - jestem królewsko słodka (jak jazda na rollerach )
8:00-9:00 - jestem wykwintnie gorzka
9:00-10:00 - jestem łagodna (jak kick-boxing)
10:00-10:30 - jestem ohydna
10:30-11:00 - choruję na grypę lub coś gorszego
11:00-12:00 - uśmiecham się
12:00-13:00 - dostaję bzika i mdłości
13:00-14:00 - chodzę do dentysty - romantyka lub psychiatry - ekscentryka
14:00-14:20 - zakładam czapkę niewidkę lub siedmiomilowe szpilki
14:20-15:00 - w dni parzyste mam poczucie humoru, w dni nieparzyste depresję
15:00-15:15 - jeżdżę płonącym tramwajem z red bullem w kieszeni
15:15-15:16 - jestem zakochana, a jeśli nie, to obgryzam paznokcie
15:16-15:30 - spaceruję po moście Smoków i mam wszystko gdzieś
15:30-16:00 - nie ma mnie / przepraszam za usterki
16:00-16:02 - jestem geniuszem i pracuję w wesołym miasteczku
16:02-16:10 - strzelam w dziesiątkę
16:10-16:20 - gram na cztery ręce z Mozartem
16:20-16:30 - tańczę twista z Bill Gates'em
16:30- 17:00 - przebywam na terenie Ogrodu Botanicznego i wykradam liść laurowy z oranżerii, w sezonie wiosenno - letnim wyrywam kwiaty z klombów lub podtruwam rybki w stawie
17:00-17:15 - zapraszam madame Anoreksję i madame Fobię na cienką herbatkę i partyjkę brydża
17:15 - 17:30 - jestem królową
17:30-18:00 - wypuszczam sto tysięcy tygrysów z ZOO
18:00-19:00 - pękam ze śmiechu
19:00-20:00 - łaskoczę swojego per pana Pecha i dostaję w prezencie "happy end"
20:00-20:10 - kicham z wszechświatem na fraki i filozofię
20:10-20:20 - wydaję pięć kolejnych bestsellerów
20:20-20:30 - krytycy kapitulują i rezygnują z 5 tysięcy rewolwerów
20:30-20:40 - kokietuję listonoszy
20:40-20:45 - podrywam ministrantów
20:45-20:55 - uprowadzam taksówkarzy
20:55-21:00 - bałamucę kelnerów
21:00-21:05 - jem śniadanie, obiad i kolację
21:05-21:10 - odbieram telefony i miewam sny
21:10-21: 15 - gram w szachy z wieżą Eiffla
21:15 -21:20 - pije wódkę z cesarzem Chin
21:20-21:30 - piszę nieprzyzwoite graffiti w miejscach publicznych
21:30 -22:00- samoumartwiam się i biczuję
22:00-22:01 - uprawiam seks
22:01-22:10 - pieprze pieprzoną rzeczywistość
22:10 - 23:00 - pływam w akwarium i rozmawiam ze słonecznikiem
23:00-23:30 - myję zęby sobie i wszystkim klaunom w fontannie na środku miasta
23:30-23:45 - przypudrowuję nos tradycji
23:45 -24:00 - przycieram nosa awangardzie
24:00-6:00 - mam natchnienie





powiedzieli mi... (0) | teraz twoja kolej

* * * - Łukasz Kaźmierczak

poniedziałek, 08 grudnia 2008 18:28
 

gdzieś na wzgórzu

poznałem boga chorego na białaczkę

mówił

że

zgubił sens funkcjonowania

sam natomiast wierzy w przeznaczenie

zapisane w wyroczni

i

składa ofiary

wczoraj

przestałe wierzyć

wiara polis jest lepsza

bo jutro to ja mogę być

bogiem

to ja

a może zostanę złożony

w ofierze

powiedzieli mi... (0) | teraz twoja kolej

ŻADNYCH SZARAD - Magdalena Jankowska

wtorek, 02 grudnia 2008 21:51

wszystko jasno i prosto mówię ci dzień dobry (zero podtekstów)

biorę się za czytanie

(ani grama aluzji)

potem do supermarketu

(dalej wszystko znaczy to co znaczy)

wszystko na swoim miejscu zupa się udała warga się goi

powiedzieli mi... (0) | teraz twoja kolej

piątek, 19 marca 2010

Licznik odwiedzin: 8891

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

O mnie

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 02.06.2009 23:56:43
  • autor: zett
  • treść: cześć !
    dawno...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: